Blog RoboInvest • 12 stycznia 2026


Roboty współpracujące czyli (nie)bezpieczna współpraca człowiek-maszyna

Roboty współpracujące, czyli coboty, stały się w ostatnich latach jednym z najpopularniejszych tematów w obszarze automatyzacji. Wiele firm postrzega je jako szybki, „bezpieczny” i stosunkowo niedrogi sposób na usprawnienie procesów produkcyjnych, bez konieczności ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych w infrastrukturę, szczególnie w zakresie wygrodzeń celi zrobotyzowanych czy technicznych środków ochronnych. Rzeczywistość bywa jednak znacznie bardziej złożona, ponieważ cobot nie zawsze jest najlepszym wyborem. Istnieją procesy, w których sprawdzi się doskonale, oraz takie, w których okaże się rozwiązaniem zbyt wolnym, a nawet niebezpiecznym.

Czym właściwie jest cobot

Robot współpracujący to robot zaprojektowany do bezpiecznej pracy w bliskiej obecności człowieka, dzielący z nim przestrzeń roboczą i wykonujący zadania ramię w ramię z operatorem.

Kluczowe założenia konstrukcyjne cobota to:

W teorii oznacza to, że cobot pracujący w trybie ograniczenia siły i mocy może poruszać się w otoczeniu człowieka bez dodatkowych zabezpieczeń, ponieważ w momencie kontaktu z przeszkodą natychmiast reaguje zatrzymaniem.

Kiedy cobot NIE ma sensu

Wbrew pozorom jest wiele zastosowań, w których cobot nie będzie najlepszym wyborem. To sposób wykonania zadania oraz sposób integracji decydują o tym, czy współpraca człowieka z robotem jest rzeczywiście bezpieczna i dopuszczalna, a nie sam fakt wykorzystania cobota.

Aplikacje współpracujące muszą spełniać rygorystyczne ograniczenia wynikające z ryzyka przewidywalnych uderzeń, przytrzaśnięć czy kontaktu z człowiekiem. W praktyce oznacza to, że ruchy cobota są celowo spowolnione, aby ograniczyć energię potencjalnego uderzenia, przez co w wielu procesach pracuje on zauważalnie wolniej niż klasyczne roboty przemysłowe.

Oprócz kwestii wydajności warto spojrzeć także na pozostałe elementy systemu zrobotyzowanego. O bezpiecznej współpracy możemy mówić wyłącznie wtedy, gdy:

Jeśli chwytak generuje dużą siłę zamykania, przenoszony detal ma ostre, tnące krawędzie albo proces obejmuje niebezpieczne operacje, takie jak spawanie laserowe, to i tak konieczne będą dodatkowe środki ochronne. W takiej sytuacji cobot traci swoją główną przewagę.

Cobot czy robot przemysłowy?

Cobot będzie świetnym rozwiązaniem wszędzie tam, gdzie aplikacja współpracująca nie wymaga dużej siły, momentu ani wysokiej prędkości, a sam proces obejmuje powtarzalne, ergonomicznie uciążliwe operacje lub często ulega zmianom i wymaga szybkiego oraz prostego przezbrojenia.

Dobrymi przykładami zadań współpracujących są m.in.:

Aby ocenić, czy dany proces nadaje się do realizacji jako aplikacja współpracująca, warto skorzystać z prostego, praktycznego modelu decyzyjnego, który opiera się na pięciu kluczowych pytaniach:

Coboty a bezpieczeństwo — najczęstsze mity

Wraz z rosnącą popularnością cobotów pojawiło się wiele uproszczeń dotyczących ich bezpieczeństwa. W materiałach marketingowych często przedstawia się je jako „z natury bezpieczne”, jednak rzeczywistość jest bardziej złożona. Aby uniknąć błędnych założeń i ryzykownych decyzji, warto przyjrzeć się najczęściej powtarzanym mitom dotyczącym bezpieczeństwa aplikacji współpracujących.

MIT 1: Cobot nie potrzebuje oceny ryzyka

Robot współpracujący sam w sobie jest maszyną nieukończoną, co oznacza, że nie może zostać oddany do eksploatacji bez wcześniejszego włączenia go w kompletną maszynę lub stanowisko. Dopiero po integracji powstaje gotowa do użytkowania cela zrobotyzowana, która podlega pełnej procedurze oceny zgodności.

MIT 2: Cobot = brak elementów safety

Takie podejście wynika z błędnego założenia, że skoro cobot ma wbudowane funkcje bezpieczeństwa, ograniczenia siły i prędkości oraz reaguje na kontakt, to cała aplikacja automatycznie staje się bezpieczna. W rzeczywistości tak nie jest. Cobot jest tylko elementem większego systemu. To pełna ocena ryzyka całego stanowiska zrobotyzowanego określa, jakie środki redukcji ryzyka są wymagane.

MIT 3: Cobot „sam zatrzyma się bezpiecznie”

Zatrzymanie w wyniku kontaktu to ostatnia linia obrony, a nie strategia bezpieczeństwa. Oznacza to, że cobot reaguje dopiero po wystąpieniu kontaktu, czyli potencjalnie niebezpiecznego zdarzenia. Nie jest to aktywne zabezpieczenie procesu, lecz środek minimalizujący skutki, który nie zwalnia z oceny ryzyka ani doboru innych środków ochronnych.

Podsumowanie

Roboty współpracujące otwierają ogromne możliwości, ale tylko tam, gdzie ich specyfika jest zgodna z wymaganiami procesu i wynikami oceny ryzyka. Nie zastąpią klasycznych robotów w aplikacjach wymagających dużej wydajności i siły, jednak w lekkich, prostych zadaniach są jednymi z najbardziej uniwersalnych narzędzi automatyzacji. Szczególnie dla firm, które potrzebują elastyczności i szybkiego wdrożenia.

Słowa kluczowe:

cobot robot współpracujący collaborative robot aplikacja współpracująca collaborative application bezpieczeństwo maszyn zadanie współpracyjące robotyzacja procesów stanowisko zrobotyzowane